Przejdź do głównej zawartości

Czy jesteśmy gotowi dzielić się biedą z imigrantami?

Europę ogarnia fobia i strach wynikające z problemu imigrantów, którzy nielegalnie starają się przedostać z wybrzeża Libii do Włoch lub na Maltę, żeby szukać nadziei dla siebie w Europie.

Przede wszystkim trzeba mieć świadomość, że migracje, których jesteśmy świadkami znacznie zubożają kraje pochodzenia. Tak długo, jak długo nie będzie wyraźnego sygnału, że nie powinno być mowy o migracji do Europy w świetle dotychczasowych nielegalnych zasad, ponieważ będziemy współwinni problemom krajów pochodzenia i dramatom tych nieszczęsnych ludzi.

Imigracja i przyzwolenie na nią nie jest rozwiązaniem, ponieważ niszczy społeczeństwa państw ubogich, których obywatele próbują przedostać się do Europy. Ludzie Ci są najczęściej wykorzystywani przez przestępców na różnych etapach swoich podróży, jeżeli przeżyją, to trzeba przyznać, że mają bardzo dużo szczęścia.

Do póki w Libii funkcjonowała władza państwowa, nie było aż takich problemów, ponieważ władze libijskie filtrowały zjawisko, chcąc uniknąć problemów z państwami europejskimi. Dzisiaj w ogóle takie coś nie występuje, w Libii formalnie nie ma państwa, które obejmowałoby całe terytorium, w zamian za to jest tak kilka organizacji terrorystycznych, „wdzięcznie przyczyniających się” do narastania fali imigrantów.

W zrozumieniu istoty tego zjawiska trzeba się zastanowić nad prawdziwym fenomenem, dlaczego Ci wszyscy ludzie, przeważnie muzułmanie z różnych krajów Afryki i Bliskiego Wschodu, zamiast uciekać do bajecznie bogatych krajów islamskich, decydują się na ucieczkę do Europy? 

Przecież przez Morze Śródziemne z Libii na Sycylię jest taka sama odległość, jak przez Morze Czerwone z Sudanu lub Erytrei do Arabii Saudyjskiej. Dlaczego masowo uciekają tutaj, a nie chcą tam? Dlaczego jest tylu uchodźców z Libii, Syrii czy Iraku do Europy, a nie ma do bogatych krajów Zatoki? Do póki nie będzie odpowiedzi na te pytania, kraje arabskie m.in jak Arabia Saudyjska nie będzie zwolniona ze współodpowiedzialności za los tych nieszczęsnych ludzi. 

Przede wszystkim chodzi przecież o ratowanie tych ludzi, którzy zarówno na morzu, jak i w ich rodzinnych krajach żyją w skandalicznych warunkach, nie wspominając o fakcie, ze codziennie grozi  im śmierć. Naszym obowiązkiem jest powstrzymanie tego procederu, a nie tylko puste deklaracje na przyjęcie emigrantów - tylko w ten sposób można pomóc tym nieszczęsnym ludziom. Nie tylko Europa zasypuje gruszki w popiele! Wielu krajom arabskim może być na rękę zjawisko imigracji na taką skalę. 

Nie mam wiedzy jak rozwiązać problem nielegalnych imigrantów z powodów bezpieczeństwa, – ponieważ mogą być wśród nich terroryści których należy bezwarunkowo odsyłać do krajów pochodzenia. Jednakże trzeba ludzi traktować tak samo, nie można jednych dyskryminować a innych afirmować, wszystkich trzeba traktować tak samo. Jeżeli ktoś przekroczył nielegalnie granice Unii, powinien mieć pewność, że zostanie wydalony.

Jeżeli Unia Europejska chciałaby postępować inaczej, należy odpowiedzieć na tytułowe pytanie – Czy jesteśmy gotowi dzielić się biedą z imigrantami?

Popularne posty z tego bloga

Polski SMOG

Polska z powodu braku działań na rzecz poprawy jakości powietrza trafiła przed Trybunał Sprawiedliwości. Ciekawe czy interwencja Komisji Europejskiej zmotywuje rząd do działania.

polski internet to pole bitwy politycznych botów

Polskie media społecznościowe pełne są fałszywych tożsamości - nawet co trzeci wpis na polskim Twitterze wysyłają boty – wynika z raportu nt. propagandy w polskim internecie, opublikowanego przez Oxford Internet Institute.

Intensywne roztopy na Grenlandii

Lodowce Grenlandii topnieją w rekordowo szybkim tempie - informują naukowcy. Grenlandzkie lodowce intensywnie topnieją. Pomiary prowadzone precyzyjnymi metodami grawimetrii satelitarnej pokazują, że lądolód Grenlandii coraz szybciej traci masę, przyczyniając się do wzrostu poziomu oceanów. Do Polski napływa zimne, kontynentalne powietrze z północnego wschodu. Napływa z Arktyki, z północy i związane jest z wyżem, który znajduje się teraz Skandynawią. Polska jest w zasięgu układu wysokiego ciśnienia, tylko na Podkarpaciu zaznacza się wpływ płytkiej zatoki niżowej.